Jan Paweł II o Ks. Jerzym (1)

JAN PAWEŁ II O KSIĘDZU JERZYM POPIEŁUSZCE

„Ażeby z tej śmierci wyroslo dobro, tak jak z Krzyża Zmartwychwstanie" - te słowa Ojca Świętego urosły już do rangi symbolu, wyjaśniającego wymowę tego okrutnego morderstwa. Papież o księdzujerzym wypowiadał się wiele razy, począwszy od pierwszych dni po porwaniu. Nazywa go kapłanem-męczennikiem, nieustraszonym obrońcą prawdy, sprawiedliwości, wolności i godności człowieka, i przekonuje, że „nie wolno go traktować tylko o tyle, o ile służył pewnej sprawie w porządku politycznym, chociaż była to sprawa do głębi etyczna. Trzeba go widzieć i czytać w całej prawdzie jego życia. Trzeba go czytać od strony tego wewnętrznego człowieka, o którego prosi Apostoł w Liście do Efezjan. Tylko ten właśnie człowiek wewnętrzny mógł być świadkiem, takim świadkiem naszych trudnych czasów".

Watykan, 24 października 1984 r.

Do Polaków podczas audiencji generalnej

W ubiegły poniedziałek Warszawska Kuria Metropolitalna opublikowała Komunikat, w którym informuje, że w dniu 19 bm. ksiądz Jerzy Popiełuszko, kapłan archidiecezji warszawskiej, wracający z posługi duszpasterskiej w Bydgoszczy, został zatrzymany na drodze pod Toruniem. Kapłan ten dotychczas nie powrócił do parafii i nic nie wiadomo o jego losie.
„Wydarzenie to wstrząsnęło opinią publiczną całej Polski - czytamy w Komunikacie - oraz zaniepokoiło szczególnie i napełniło bólem biskupów, duchowieństwo i wszystkich wiernych archidiecezji warszawskiej. Wyrażając swoje głębokie ubolewanie, Kuria Metropolitalna Warszawska poleca modlitwom - zwłaszcza różańcowym - całego Ludu Bożego sprawę księdza Popiełuszki".
Przejęty do głębi tym wydarzeniem, wyrażani moją solidarność z Pasterzami i Ludem Bożym Kościoła Warszawskiego. Podzielam słuszny niepokój całego społeczeństwa wobec tego nieludzkiego czynu, który jest wyrazem przemocy dokonanej na kapłanie oraz pogwałceniem, oczywiście, godności i niezbywalnych praw osoby ludzkiej.
Apeluję do sumień tych, którzy dopuścili się tego haniebnego czynu i ponoszą zań odpowiedzialność.
Was, drodzy Bracia i Siostry, proszę, abyście złączyli się ze mną w modlitwie o rychłe uwolnienie księdza Popiełuszki i jego powrót do pracy duszpasterskiej.
Proszę wszystkich obecnych tutaj pielgrzymów, ażeby przekazali swoim bliskim w rodzinach, parafiach, diecezjach, całej Ojczyźnie moje pozdrowienie i błogosławieństwo z dzisiejszej audiencji generalnej.
Po tych słowach Ojciec Święty odmówił „Pod Twoją obronę".

(Insegnamenti di Giovanni Paolo U, VII, 2, 1984, s. 1020-1021.)


Watykan, 28 października 1984 r. Po modlitwie „Anioł Pański"

Drodzy Rodacy!

Trwam nadal w modlitwie za księdza Jerzego Popiełuszkę. Dziękujemy wszystkim, którzy tu w Rzymie, w Italii i na całym świecie łączą się z nami w modlitwie w tej sprawie.
Prosimy Boga o pokój i ład w naszym kraju, w naszej Ojczyźnie. Prosimy, ażeby to nowe cierpienie posłużyło do duchowej odnowy naszego narodu.

(„L'Osservatore Romano" [wydanie polskie], nr 10/1984, s. 29.)


Watykan, 31 października 1984 r.

Do Polaków podczas audiencji generalnej

W perspektywie uroczystości Wszystkich Świętych oraz Dnia Zadusznego, myśli moje podążają - wraz z wami, drodzy pielgrzymi z Polski, oraz wszyscy drodzy Rodacy - na te rozliczne cmentarze, na których spoczywają nasi bliscy. Wiele tych cmentarzy jest na ziemi polskiej, wiele poza Ojczyzną.
Wszystkich, którzy na nich spoczywają, ogarniamy wiarą, nadzieją i modlitwą do Tego, który jest „Ojcem przyszłego wieku" - do Tego, „dla którego wszystko żyje".
Włączamy w naszą modlitwę w szczególności osobę tego Kapłana, którego śmierć wstrząsnęła opinią i sumieniem ludzi w Polsce i na całym świecie. Choć w ludzkim rozumieniu doznał on kaźni, nadzieja nasza pełna jest nieśmiertelności. Oddajmy mu ostatnią posługę z chrześcijańską godnością i spokojem.
Pragnę w obliczu tej śmierci przypomnieć słowa wypowiedziane w Warszawie podczas ostatniej pielgrzymki: Chrześcijanin powołany jest w Jezusie Chrystusie do zwycięstwa. Zwycięstwo takie nieodłączne jest od trudu, od cierpienia, tak jak Zmartwychwstanie Chrystusa jest nieodłączne od Krzyża.
A zwyciężył już dziś - choćby leżał na ziemi (przytaczam słowa Kardynała Stefana Wyszyńskiego) - ten, kto jak Chrystus odda¬je serce swoje, a nawet życie za braci (24.06.1966 r.).
Vivit Victor sub gladio...
Oddajmy ostatnią posługę księdzu Jerzemu Popiełuszce z chrześcijańską godnością i pokojem. Niech wielka moralna wymowa tej śmierci nie zostanie niczym zakłócona ani przesłoniona.

(Insegnamenti di Giovanni Paolo II, VII, 2, 1984, s. 1076-1077.)

Watykan, l listopada 1984 r. Przed modlitwą „Anioł Pański"

Już dziś myśl kieruje się ku zmarłym, o których będziemy szczególnie pamiętać w naszych modlitwach w dniu specjalnie im poświęconym. Po południu udam się na cmentarz Verano, by na nim odprawić Mszę świętą. Prośmy Pana, by łaskawie przyjął ich dusze w poczet tego „wielkiego tłumu" (Ap 7, 9), ku któremu kieruje nasze spojrzenie dzisiejsza liturgia.
Zachęcam was, byście wznieśli do Pana szczególną modlitwę za wszystkich, którzy ponieśli śmierć z powodu przemocy. Niestety jest ich bardzo wielu i w różnych stronach świata. Ściska się serce na myśl o tak wielkiej ilości przelanej krwi ludzkiej, o tylu cierpieniach i tylu łzach. Również i te ostatnie dni naznaczone zostały smutkiem z powodu bolesnych wiadomości. Mam na myśli panią Indirę Gandhi zamordowaną wczoraj w Delhi, myślę o polskim kapłanie Jerzym Popiełuszce, którego tragiczna śmierć wstrząsnęła światem, myślę o osobach, które spotkała tragiczna śmierć podczas ostatnich zamieszek w Chile, o ofiarach represji w południowej Afryce i o wszystkich licznych ofiarach przemocy w tylu innych krajach świata. Oby wielki i miłosierny Bóg obdarzył pokojem ich nieśmiertelne dusze, a żyjącym pozwolił zrozumieć, że nie przemocą, lecz miłością buduje się przyszłość godną człowieka.

(„L'Osservatore Romano" [wydanie polskie], nr 10/1984, s. 29.)


Watykan, 5 listopada 1984 r.

Do Polaków podczas audiencji generalnej

Głęboko przeżywam losy moich rodaków, wszystkich, zwłaszcza tych, którzy cierpią na różne sposoby. Głęboko przeżywam również doświadczenie prawdziwej odnowy, która przechodzi przez serca polskie, oczywiście wszędzie tam, gdzie ona jest rzeczywistością odnowy duchowej, odnowy chrześcijańskiej, odnowy patriotycznej, wszędzie tam, gdzie ona jest prawdziwą rzeczywistością.
Niech Pan Bóg, za pośrednictwem Pani Jasnogórskiej i naszych świętych, opiekuje się umiłowaną Ojczyzną naszą, również niech przyjmie ofiarę życia tego kapłana, którego śmierć - mało powiedzieć tragiczna, biorąc pod uwagę jej okoliczności - poruszyła ludzi na pewno w Polsce, ale poruszyła ludzi we Włoszech, w różnych krajach Europy, na całym świecie. Ta śmierć jest także świadectwem. Ja modlę się za księdza Jerzego Popiełuszkę, jeszcze bardziej się modlę o to, ażeby z tej śmierci wyrosło dobro, tak jak z Krzyża Zmartwychwstanie. Temu już dawałem wyraz w czasie ostatniej audiencji generalnej i o to się stale modlę. Niech będzie ta śmierć źródłem nowego życia.

(„L'Osservatore Romano" [wydanie polskie], nr 11-12/1984, s. 26.)


Watykan, 25 listopada 1984 r.

Do Polaków podczas audiencji generalnej

Pan Jezus kiedyś powiedział: „Królestwo Boże jest w was". W każdym z nas i równocześnie pomiędzy nami już jest, ale jeszcze wciąż się przygotowuje, wciąż do niego zdążamy i codziennie się o to Królestwo modlimy, jako o ostateczną przyszłość człowieka, o cel naszych nadziei: „Przyjdź Królestwo Twoje".
Ma to wielkie znaczenie dla każdego z nas, ma to wielkie znaczenie dla ludzi żyjących na ziemi polskiej, którzy bardzo miłują swoją Ojczyznę, bardzo miłują dziedzictwo doczesne tej ziemi, na której się narodzili, dzieje swojej Ojczyzny i dzieje tego królestwa, tego państwa, tego władania doczesnego, które na tej ziemi Polaków zostały ukształtowane od tysiąca lat. I gotowi są dla tej sprawy również wiele cierpieć i śmierć ponosić, jak o tym świadczy tylu ludzi w ciągu dziejów (zwłaszcza w ostatnich stuleciach), a za naszych dni śmierć chociażby tak bliskiego nam księdza Jerzego Popiełuszki. To wszystko świadczy o miłości Ojczyzny, która jest ziemskim królestwem człowieka, ziemskim królestwem Polaków. To królestwo nas wiele kosztuje. Stale pragniemy, aby się urzeczywistniało wedle właściwego modelu praw narodu, praw człowieka, wedle ewangelicznych, chrześcijańskich zasad sprawiedliwości, miłości społecznej, prawdy, pokoju. Do tego stale dążymy, tego stale pragniemy, taką chcemy mieć tę naszą ziemską Ojczyznę.

(„L'Osservatore Romano" [wydanie polskie], nr 11-12/1984, s. 26.)


Watykan, 24 grudnia 1984 r.

Do Polaków podczas życzeń w Wigilię Bożego Narodzenia

Naród trudnych dziejowych doświadczeń nie może odstąpić od swej nadziei, która jest u korzenia tych doświadczeń.
Pragnę tutaj odwołać się do słów Kapłana (Jerzego Popiełuszki), którego śmierć wstrząsnęła świadomością nie tylko Polaków.
Śmierć ta była świadectwem, w którym my, Polacy - i nie tylko my - odczytujemy podstawowe treści i wartości, dla których pragnie żyć człowiek i społeczeństwo.
Solidarność - mówił On - była i jest nadzieją milionów Polaków, nadzieją tym silniejszą, im bardziej jest ona zespolona z Bogiem przez modlitwę (przemówienie z sierpnia 1982 r.).
Ziarno troski o dom ojczysty, rzucone w polską glebę w Sierpniu 80. roku, podlane krwią, łzami, cierpieniem i bólem naszych sióstr i braci w ostatnim roku, musi przynieść dobre owoce... Tej nadziei nie wolno nam utracić. Bo w narodzie jest dość siły do twórczego działania i twórczej pracy dla dobra Ojczyzny. Ten Naród zdolny jest do wielu poświęceń, ale chce ugody prawdziwej. Chce gwarancji, że jego wysiłki nie zostaną znowu zmarnowane (przemówienie z grudnia 1982 r.).
Przy stole wigilijnym wspominamy Zmarłych. Przy wielu wigiliach w Polsce wspomni się z pewnością tego Kapłana, którego śmierć zyskała tak potężną wymowę. Jest to wymowa dla żywych, dla Narodu i Kościoła, dla świata pracy i świata kultury, dla młodzieży, dla sprawujących władzę.
To świadectwo jest także wołaniem o obecność Chrystusa w naszym polskim życiu. Takie jest stanowisko Narodu. Tego pragną ludzie wierzący w naszej Ojczyźnie. Tego pragnie młodzież, która broniąc bohatersko wraz z rodzicami obecności wizerunku Ukrzyżowanego w miejscach nauki i pracy ludzi wierzących, daje świadectwo, że Chrystus jest dla niej najwyższą wartością. I dlatego Biskupi polscy raz po raz przypominają i upominają się o przestrzeganie tych podstawowych praw człowieka.

(Insegnamenti di Giovanni Paolo U, VII, 2, 1984, s. 1655-1656.)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz